wtorek, 17 kwietnia 2012

Dla jednych śmieci dla drugich frajda

Czyli jak to jedni cieszą się że pozbyli się niepotrzebnych rzeczy a inni pieją z zachwytu że nie wydając prawie grosza nabyli  skarby (wg mojego męża śmieci).

 Ku utrapieniu pewnie nie jednego męża w moim mieście, znowu przyjechali  panowie ze świata, wystawiając na ulicy całe mnóstwo skarbów, stare krzesła szafki stoły znikały jak ciepłe bułeczki, tym razem jednak nie byłam przygotowana na takie łowy więc i udręka mężowska była mniejsza bo przyciągnęłam tylko kilka drobiazgów. Cóż kilka większych czeka cierpliwie w kolejce do przerobienia zajmując od piwnicy po strych miejsce. Wiosna idzie więc z większymi pracami będę mogła wyjść na zewnątrz. Tym czasem nabyłam obrazek, 2 ramki, drewnianego Kubusia Puchatka i gąskę którą zdążyłam już  obedrzeć z farby i ustawić w oknie mojej przyszłej pracowni (hi hi  przenoszę się:))
Dziękuję Wam za wsparcie i dobre słowo wszystkim po kolei, dzisiaj świat ma już dla mnie jaśniejsze kolory choć na wyjaśnienie spraw trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
Pozdrawiam i życzę ciepła, słońca, kwiatów kwitnących wokół i uśmiechu wyłaniającego się z każdej mrocznej dziury.

Obrazek jest zniszczony, ale nie takie rzeczy się robiło





A zapomniałam, zrobiłam kolejną broszkę, nie mam na razie głowy do bardziej wymagających prac




25 komentarzy:

  1. Czy nie mozna poprosić tych panów , zeby zajrzeli też do mnie? :)))) Zakochałam się w gęsi!!! Jak Cię znam, to z obrazka też zrobisz cacko:)) Cieszę się, ze zawikłane sprawy się prostują:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow a gdzie ja bym wtedy zakupy robiła za te wszystkie cuda zapłaciłam 15 zł.

      Usuń
  2. fajne nabytki a broszka śliczna.)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyłączam si e do prośby Snow, też chciałabym pobuszować po takim "jarmarku".
    Gąska przecudnej urody , uszy do góry z wiosna będzie lepiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Super...w moim mieście w dwa dni tygodnia na ryneczku stoją tacy co to mają różne skarby, dosłownie skarby!!! Gąska cudowne a i miś którego osobiście bym delikatnie pobielił;)) suuper;) oczywiście głowa do góry, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję że miś dostanie nieco białej farby

      Usuń
  5. Ja też bym pobuszowała... a co! Gąska superowa, czekam na Kubusia.

    OdpowiedzUsuń
  6. a w pobliżu mnie nie ma niestety takich miejsc...nad czym ubolewam:(

    OdpowiedzUsuń
  7. przprowadzam siędo Ciebie, bo u mnie nie ma faxcetrów z takimi skarbami:( świetne zakupy poczyniałaś, prawdziwe rarytasy, a przy okazji na zdjęciu ppjawił się śliczny dzbanek. obecnie przeżywam fascynację dzbankami:) cieszę, się, że nastrój Ci się poprawił i czekam na metamorfozęobrazka, spodziewam się, że wyjdzie cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu zawsze możesz przyjechać i pobuszować, w pracowni będzie stała rozkładana kanapa więc przespać też się można. :))

      Usuń
  8. Wspaniałe skarby! Oczywiście najbardziej podoba mi się gąska :)) Bardzo ładna broszka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe:) Gąska przeurocza:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem mam wrażenie,że wszyscy mężowie są z jednej prywatki.Gąska śliczna, Kubuś jak żywy,ramki odświeżysz, obrazek wygląda całkiem niezle. Interesująco brzmi perspektywa nowej pracowni. A co do czekania - ja nadal czuje się zawieszona, bo wyniku wciąż nie ma.Poczekam grzecznie do końca tygodnia i chyba tam podjadę, łżąc w żywe oczy,że wyjeżdżam na długo i daleko, więc proszę o wynik.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym też tak zrobiła, tyle ze przede mną jeszcze zabieg i dopiero czekanie.

      Usuń
  11. Zazdroszczę nowej pracowni, ja własnej się doczekam chyba, jak syn się ozeni i wyprowadzi się z domu, a to prędko chyba nie nastąpi:)...ale bym pobuszowała, ostatnio "kopałam" w starociach ładne parę lat temu ... gęsinka przecudnej urody...pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiony zatopiony przejęłam były pokój córki, od półtora roku stał pusty i służył za gościnny

      Usuń
  12. Jak ja bym chciala zeby i do mnie tacy panowie zawitali,a tu nic posucha taka ze szkoda gadać. Piękne skarby upolowalas :):)
    A męża to juz przeciągnęłam na swoją stronę ( juz nie mowi smieci) czego i Tobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdobyłaś wiele fajnych i ciekawych dekoracji, z których podejrzewam , gdy wpadną w Twoje sprytne ręce wyjdą prawdziwe arcydzieła!:) Bardzo podoba mi się obrazek i już nawet w wyobraźni zrobiłam dla niego nową ramkę:) A broszka śliczna, taka bardzo wiosenna i pozytywnie nastraja:) Pozdrawiam serdecznie Marta

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też uwielbiam tak zwane pchle targi. Szkoda, że u mnie w okolicach nie ma czegoś takiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też chcę takich panów gdzie takich sieją? Super rzeczy a ramki już wyglądają bardzo ciekawie. A nad mężem musisz popracować i go wciągnąć w rozgrywki potem już nie ma żadnych problemów sam zacznie się tym fascynować.

      Usuń
  15. świetne zdobycze! czekam na ich nowe oblicze :) oj... czuję, że będzie się działo! pozdrawiam serdecznie, życząc wiosny za oknem i w sercu również!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja kocham takie starocie! Zazdroszczę polowania, śliczne łupy zdobyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  17. a dlaczego do mnie tacy Panowie nie przyjeżdżają???? a niebieski recyklingowy naszyjnik z dzisiejszego posta - rewelka :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.