piątek, 24 lutego 2012

Z żalu nad rozbitym jajem

Zamęczę Was tymi pisankami, jeszcze mam trochę pomysłów , a ta którą chcę zaprezentować powstała na skutek żalu nad stłuczonym jajem (czytaj wydmuszką), W dostawie miałam kilka uszkodzonych wydmuszek, miałam je wyrzucić ale zaczęłam je oglądać i wymyślać jak je tu wykorzystać. Pierwszy pomysł był taki że poukładam potłuczone wydmuszki w szklanym naczyniu i posadzę w nich krokusy, w domu zostałam wyśmiana, a nic bardziej nie pobudza do działania niż odrobina złości. Więc pomyślałam że usunę część uszkodzoną wydmuszki i zdekupażuję ją w środku. Jak wycięłam okazało się że nie bardzo jest jak , brakuje miejsca na jakiekolwiek ruchy, no i co zrobiłam, takie oto dziwadło. A co gorsza spodobało mi się owo dziwadło i teraz to już specjalnie wytnę kawałek skorupki żeby zrobić kolejne.

Dziwadełko poddaje waszej ocenie.






Dziękuję Wam za okazaną cierpliwość i za to że nadal chcecie do mnie zaglądać i pisać komentarze.

Niestety pozostałe wydmuszki które były uszkodzone nie nadają się do takiej transformacji, ale jak to mądrzy ludzie mówią nic nie dzieje się bez przyczyny. Mam nowy pomysł na pisanki. :)

18 komentarzy:

  1. Jeżeli mówisz,że to dziwadło to jak dla mnie pierwsza klasa.Świetnie to wykombinowałaś.Bardzo mi się podoba.Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również się podoba... lubię takie eksperymenty... zawsze wyjdzie coś bardzo ciekawego!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie to wymyśliłaś. Potrzeba jest matka wynalazków, pokaż jak tylko cos nowego wymyślisz, bo piękne to jest;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziwadełko pierwsza klasa!!!!! masz świetną wyobraźnie, skoro z potłuczonej wydmuszki potrafisz zrobić TAKIE cudo:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dość że nie nadążam za Tobą, to znów mnie wprawiłaś w "niemy zachwyt". O jakim żalu tu można mówić nad rozbitym jajem?. Tu należy podziękować losowi.Przecież gdyby nie to, najprawdopodobniej nie powstało by to cudeńko:)))
    To jest przepiękne.
    Podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Asieńko to nie dziwadełko tylko dzieło sztuki! Podoba mi się nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To dziwadło, to mistrzostwo świata....

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny wynalazek!Z przyjemnością obejrzałam Twoje dzieło.Tak,dzieło!Jak patrzę na jaja,które stworzyłaś,to chcę żeby zaraz były święta!Czekam na kolejne wypadki przy pracy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super !!! świetny pomysł i jaki efekt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znakomite! Czym Ty zrobiłaś tę "koronkę" na brzegu wydmuszki? Bardzo mi się Twój pomysł podoba, lubię takie niecodzienne pomysły.
    Buziaczki, ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O wow... Fantastyczny pomysł! Wygląda rewelacyjnie, jestem pod wielkim wrażeniem :-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest przepiękne i jak misternie wykonane. Jesteś naprawdę niesamowita! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wyło! Rozumiem Cię doskonale. Moje ażurowe jajo zniszczył kot i też było mi przykro

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne i niepowtarzalne, bardzo mi się podoba. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. To juz jest wyzsza szkola pisankowo-decoupagowej jazdy ! To sie nazywa mistrzostwo....:)

    OdpowiedzUsuń
  16. szalenie pomysłowe ;) bardzo przypadło mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  17. no proszę, jakie cudeńko powstało! czasem coś się musi zepsuć, żeby powstało coś nowatorskiego :) podoba mi się reanimacja jaja!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta polowka jajka w srodku z jajkiem jest wprost cudowna-wyrob artystyczny..pozdrawiam milo :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.