poniedziałek, 6 lutego 2012

To na razie koniec pisanek w moim wydaniu

Na razie zakończyłam robienie pisanek chyba muszę nabrać dystansu. Awaria pieca w domu daje się nam we znaki. Wszyscy są zestresowani. Ja mam to szczęście, że mogę dogrzać się kominkiem teściowie niestety nie. Temperatura u nich w domu to ok12 stopni. Naprawa wiąże się z wyłączeniem całkowitym pieca więc na razie nie wchodzi w grę. Tydzień nie zapowiada się przyjemnie. Wrzucam zdjęcia ostatnich pisanek i na razie znikam.
Życzę Wam przyjemniejszego tygodnia, do miłego.






28 komentarzy:

  1. Bozsssss... jakie piękne! Cudowne, delikatne, piękne!! A te cieniowania... cudo...
    O rety, z tym piecem to macie przegwizdane, trzymaj się cepło i oby szybciutko Wam naprawili ten piec :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Oxi, próbuje ale nie jest łatwo. :(((

      Usuń
    2. Piękne te pisanki! Zapachniało mi wiosną! Pozdrawiam Cię bardzo ciepło:)

      Usuń
  2. Witaj!Cudne te pisanki!Czy mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy?Czy to sztuczne czy prawdziwe ?Pozdrawiam rozgrzewająco:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gęsie wydmuszki, zdobione techniką decoupage,pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne pisanki. Życzę szczęśliwego rozwiązania spraw ogrzewania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślałam, że to mnie spotkało nieszczęście, bo zepsuła mi się zmywarka i muszę ręcznie myć naczynia. Ale awaria pieca przy -20, to prawdziwa trwoga. To ja już wolę myć te gary byle w ciepłym. Może na jakieś krótkie ferie się wybierzecie? W tym czasie piec się naprawi (no oczywiście nie sam:). Pisanka śliczna, szkoda że nie będzie więcej, mam nadzieję, że narazie. Pal w kominku, a my będziemy przywoływać wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palę w kominku więc u nas jest znośnie szkoda mi dziadków, to starsi ludzie mają po 90 lat, nie chcą przyjść do nas.

      Usuń
    2. ze starszymi ludżmi tak już jest, lubią swoje kąty. Trudno się dziwić, ja też najlepiej czuję siebie:) Na szczęście robi się coraz cieplej, może niedługo będziecie mogli naprawić piec.

      Usuń
  6. Tak sobie siedzę i patrzę i patrzę i napatrzeć się na Twoje cuda nie mogę:))
    Na szczęście czy raczej nieszczęście prawdopodobnie za miesiąc wyjadę daleko i na długo, więc ominie mnie jajcarska robota:))I dobrze, bo stresować się nie będę, że buble spod mojej ręki wychodzą;))
    Z tym piecem to pech, ale w końcu go naprawią:))
    byle do wiosny Mamonku:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala sądzę że przesadzasz, jakby co służę radą i pomocą. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Mamonku jakie śliczne jajca! Wszystkie bardzo mi się podobają i kwiatkowe i reliefowe i ażurkowe...:)))
    A te są po prostu cudne! :)))
    Ściskam cieplutko :*
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu dziękuję pięknie, to bardzo miłe z Twojej strony.

      Usuń
  8. Śliczne i mam nadzieję,że następne będą, gdy ogrzewanie wróci.Wczoraj jedna ze znajomych musiała odwieżć dzieciaki do rodziców, bo piec odmówił posłuszeństwa, a wezwany "magik" wyznał szczerze,że nie ma bladego pojęcia, co się "ustrojstwu" stało. Ogromnie Ci współczuję, bo zimnica w domu to paskudna sprawa.

    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj paskudna, nie możemy całkiem odłączyć pieca bo jest za zimno. Naprawa wiąże się ze spuszczeniem wody z obiegu. Zostaje nam na razie tylko czekać aż mrozy puszczą. Prawdopodobnie pompa poszła , bo piec grzeje, tylko nie podaje wody do grzejników w wystarczającej ilości i grzejniki są ciepłe tylko na wys 10 -15 cm. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Piękne pisanki !
    współczuję awarii ,znam ten ból niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne pisanki przyznam ,że takich jeszcze nie widziałam bardzo mi się podobają z tą nutką "starości".Współczuję co do zimna :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisanki śliczne.Ale zmartwiła mnie bardzo ta wiadomość z piecem.Kiepska sprawa.
    Pozdrawiam serdecznie i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie śliczne! Prawdziwa czarodziejka z Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisanki piękne , uwielbiam jak się tak świecą . Dziękuję za odwiedziny .

    OdpowiedzUsuń
  14. Asiu przepraszam, że tak rzadko komentuje.Po prostu mam bardzo mało wolnego czasu, a dodatkowo jakoś kiepsko u mnie z nastrojami. Zero zapału do jakiejkolwiek pracy. Chyba depresja zimowa. Zaglądam do Ciebie, podziwiam Twoje cudne pisanki i zawsze widzę Twoją uśmiechniętą twarz. Wszystkie pisaneczki są śliczne, ale szczególnie podobają mi się te, które prezentujesz w tym poście. Błyszczą się pięknie. Jak osiągasz taki efekt? Pozdrawiam cieplutko. Ania:) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam i dziękuję za wizyty u mnie i miłe słowa . Ale jakie Ty cuda robisz !
    P-i-ę-k-n-e pisanki , dzieła sztuki ! Pozdrawiam ciepło bo widzę że to ciepło bardzo potrzebne !

    OdpowiedzUsuń
  16. Очень красивые пасхальные сувениры. Сама нежность!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne rzeczy;-))) to ja też zostaję tutaj, dobrze? Będę się in- spi- ro- wać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne! Mistrzowskie wręcz:). Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za rychłe ocieplenie ( i na dworze, i w domu).........

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje pisanki..co tu dużo mówić...cudowne. Po prostu cudowne. Ten błysk lakieru...piękne reliefy, całość taka wiosenna. Piękne są, wiesz?
    A pieca współczuję :( My przez jakiś czas mieliśmy 12 stopni bo też nawaliło ogrzewanie i to było naprawdę ciężkie :( Trzymam kciuki niech jak najszybciej uda się naprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem co nieco o niskich temperaturkach a Twoje pisanki są śliczne i bardzo delikatne. Urocze.

      Usuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.