czwartek, 2 lutego 2012

O sąsiadach i miłych relacjach, dalej pisankowo

         Dzisiaj po raz kolejny moi sąsiedzi stanęli na wysokości zadania, przez ten pioruński mróz mężowi nie chciał rano zapalić samochód, a umówiony był z klientem więc od rana walczył żeby go uruchomić, poszedł w ruch prostownik i podgrzewanie, ale zupełnie bezowocnie. Rozrusznik wył jak przysłowiowy pies a samochód nic. Na szczęście mam super sąsiadów, najpierw sąsiadka jechała z dziećmi do szkoły, podjechała na podwórko i mówi -"sąsiedzie może prądu pożyczyć?", podłączyli kable, sąsiadka gazowała swój samochodzik żeby tylko pomóc, ale jak to z przedmiotami bywa, auto za nic nie chciało ruszyć. Trwało to wszystko dłuższą chwilkę więc sąsiadka przeprosiła bo już czas do pracy jechać, trudno. Jeszcze dobrze mąż do domu nie zdążył wrócić a już sąsiad pędzi zapinając kurtkę i woła, już podjeżdżam zaraz coś wymyślimy, walczyli aż samochód zapalił. Jednak duch w narodzie istnieje.

Tak jak obiecałam kolejne pisanki, zupełnie w innym nastroju, czyste bez żadnych dodatków, mam nadzieję że też mogą się podobać. Dziękuję jeszcze raz za komentarze, które są siłą napędową do dalszego działania i pozdrawiam serdecznie.





18 komentarzy:

  1. Piękne decu, to ostatnie najśliczniejsze! Gratuluję uczynnych sąsiadów, bo to nie takie zwyczajne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Będą prawdziwą ozdobą. Przecież pisanki nie muszą być w króliczki lub baranki, one mają po prostu cieszyć oko. I te cieszą.
    Wkleiłam aktywny link. Działa, sprawdziłam, pokazuje się ankieta.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne pisanki, a sąsiedzi wspaniali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te pisanki są takie "dworskie":-), eleganckie - jak porcelanowe naczynia, w odróżnieniu od tych ludowych, rustykalnych - też pięknych.

    OdpowiedzUsuń
  5. O! jak wiosennie u Ciebie, piękne te kwiaty, ja jeszcze o pisankach nie myślałam, ale jakoś tak kusisz, że chyba zacznę coś robić. Co do sasiadów to wygrałaś los na loterii, bo moi jacyś tacy nie tego:(, ale kto wie może jak bedę potrzebować pomocy to ujawnią się dobre dusze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnych masz sąsiadów :) Pisanki śliczne !Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dobrze mieć sąsiada, moja mama mówiła że sąsiad czasem ważniejszy jak rodzina zawsze pod ręką kiedy potrzebny. Pisanki śliczne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj mogą się podobać, mogą :) Bardzo urokliwe, szczególnie to drugie w drobne kwiatuszki prześliczne jest!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj zrobiło się już prawie świątecznie..wszystkie pisaneczki są śliczne, zresztą od dawna podziwiam twój talent i pasje;-)
    Na twoim blogu jest tak ciepło..i tak pisane z sercem;-)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne nowatorskie prace;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne robisz te wydmuszki, szalenie mi się podobają. Ogromnie zazdroszczę Ci umiejętności i talentu. Pozdrawiam ciepło!
    PS. Była kiedyś taka piosenka "Jak dobrze mieć sąsiada" - coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne,wszystkie mi się podobają.Aż strach pomyśleć,ile jeszcze cudeniek zrobisz do świąt.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza że nie robię nic oprócz pisanek:))))

      Usuń
  12. o kurczaczek! jakie te jajeczka wymuskane, wypieszczone, czyściutkie i staranne!!! podziwiam, podziwiam i z podziwu wyjść nie mogę!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Padła mi pamięć w komputerze, syn już zreperował ale dopiero teraz mogłam odwiedzić swojego i Wasze blogi, dziękuję za wszystkie miłe słowa które zamieściłyście i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście Kochana,że cudownych i wspaniałych ludzi na tym świecie jest zdecydowana większość:)))A pisaneczki takie subtelne i piękne.
    Pozdrawiam cierpiąca na półpasiec w paskudnym wydaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to mówią - dobry sąsiad to podstawa:) a pisanki przepiękne!:) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne te Twoje pisaneczki:)
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.