poniedziałek, 23 stycznia 2012

Retro taca

No taka już jestem, trochę wyciągnięta z lamusa. Patrzę na Wasze czyste klarowne prace i bardzo mi się podobają, podziwiam je ale są nie po mojemu. U mnie musi być wszystko zdziadane, przetarte, jak ubrudzone. Jakby dopiero było wyciągnięte ze strychu. Tak też powstała ta taca.  


Zdjęcia nie są moją mocną stroną, ale o tym już wiecie, więc nie będę się po raz kolejny tłumaczyć. Dziękuję jeszcze raz za każde miłe słowo, jakie zamieściłyście pod poprzednimi postami, witam nowych odwiedzających i życzę dobrego tygodnia.

27 komentarzy:

  1. Jaka pięknaa......Bardzo klimatyczna praca, świetnie skomponowany motyw i te przetarcia i delikatny krak-pajęcyznka...Bardzo mi się podoba, bardzooo....
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oxi dziękuję, wiesz jak się liczę z Twoim zdaniem.

      Usuń
  2. Nie wiem czy to jest "zdziadane,przetarte wyglądające na brudne". Ale wiem że właśnie takie bardzo mi się podobają.Może ja sama jestem trochę retro i stąd mój zachwyt starymi rzeczami.Nawet gdy są postarzane specjalnie.Taca jest śliczna.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna taca, ja jestem zbieraczem różnych rupieci nie są to antyki,ale przedmioty codziennego użytku i tak jak napisałaś lubię trochę odrapane ze śladami użytkowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu ja też zbieram różne szpargały, najczęściej coś przerabiam, odnawiam przedmioty by dać im nowe życie.

      Usuń
  4. Niesamowita! To zdjęcie tak przetarte, jakby zarosło tymi kwiatami, przepiękna. Mimo, że jak wiesz, lubię robić jasne i kolorowe prace, ale u innych podobają mi się takie stylowe, lekko "zmęczone czasem". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta wiem, mi też się podobają Twoje prace mimo że są zupełnie inne. Tak naprawdę to nie ma znaczenia, każda z nas ma inną osobowość, prace przeważnie są odzwierciedleniem naszej natury.

      Usuń
  5. Piękna! Delikatna twarz kobiety ledwie zarysowana pod kwiatami, subtelne spękania...to wszystko składa się na tajemnicę, która przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mira, tak ładnie to napisałaś

      Usuń
  6. Ze starociami to mam tak, że wolę oryginalne starocie niż nowe, podrabiane na staroć. Jednakże jestem w stanie docenić urok takiej pracy. I dlatego podoba mi się ta taca. Jakoś nigdy nie robię spękań, nie imituję marmuru , nie robię przecierek. I jakoś tak mi się układa,że głównie robię dekupaż w ramach "recyklingu" - wiesz, buteleczka po śmietance jako wazonik na szczypiorek, pudełko po serku jako mini szkatułka. Może mam po prostu ciągoty do przywracania życia przedmiotom, do odnawiania, nie do postarzania. A może to dlatego,że jedna z moich koleżanek była konserwatorem zabytków i zawsze się wściekała gdy widziała nowe rzeczy podrabiane na starocie.Była nieocenioną towarzyszką wypraw na Koło i do różnych sklepików ze starociami.Była, bo już odeszła.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło że tak ciepło wspominasz swoją koleżankę, każdy ma swoje upodobania i swoje wstręty, ja też lubię starocie jako starocie i często mi się zdarza dawać nowe życie niby niepotrzebnym przedmiotom. Często takie patynowane przedmioty są fajnym uzupełnieniem dla tych oryginalnych staroci.

      Usuń
  7. Asiu, ta taca to prawdziwe cacko. Jest piękna, ale żeby tak postarzyć to trzeba umieć to zrobić. Mnie na razie łatwiej jest robić takie wymuskane, chociaż czasami robię też przecierki. Ale spękania to raz mi wychodzą, a raz nie i nie wiem dlaczego? Ale mam nadzieję, że kiedyś się dowiem od Ciebie. Buziaki. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu pociesz się że mi też czasem spękania nie wychodzą, a z postarzaniem to jest fajna zabawa. Pokażę i powiem wszystko co wiem jak się spotkamy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja taca jest piękna, przykuwa i przyciąga ta tajemnica i ta rozpływająca się dama, jakby ze starego dworu..
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię "zdziadane" jak to piszesz i cokolwiek to znaczy taca taka chyba jest. Pięknie ta pani jest zniszczona jakby zza mgły albo nawet z za światów. Niezwykła praca.

      Usuń
  10. Genialna praca, motyw wygląda na namalowany a nie przyklejony.Spękania, przetarcia, lekka mgiełka,
    DOSKONAŁY efekt!!!i ta tajemniczość damy, jakby na coś czy kogoś czekała....

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna taca, ma swój klimat i charakter :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne! To chyba bardziej obraz niż taca, bo to świętokradztwo by było stawiać na tym cudzie filiżanki! Piekne. A naj to pomysł ze spękaniami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna i romantyczna! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Taca piękna. Wygląda jak obraz! I właśnie dzięki tym przetarciom i spękaniom sprawia wrażenie,jakby służyła już co najmniej kilku pokoleniom !:) Ja natomiast lubię wszelkie krągłości:) Serdecznie pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,taca wygląda,jakbyś dopiero co odkurzyła z niej pajęczyny.Baaardzo klimatyczna.Żeby pocieszyć koleżanki,powiem,że mnie też spękania raz wychodzą,raz nie.Idę zobaczyć,czy mam coś do postarzenia:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Asiu, efekt zamierzony osiągnęłaś po mistrzowsku!
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. taca z damą fachowo nadgryziona zębem czasu :) piękna kompozycja! i co? teraz tacę pasowałoby powiesić na ścianie, bo szkoda zasłaniać ja czymkolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mi się podoba, aż mi żal,że nie potrafię decoupagować.
    Jest śliczna.Ja też kocham takie rzeczy z zębem czasu.
    A ja myslałam na początku,że to obraz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne są te Twoje starociowe klimaty :) To ta taca nitro jak rozumiem? Slicznie wyszła i te spękania w rogu...no całość po prostu idealna. Taka jakby to sam czas ją postarzył :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.