poniedziałek, 31 października 2011

W barwach jesieni


 Róże z liści klonu , chyba wszystkie o tej porze roku je robimy, z dziećmi  i same, bawimy się w skręcanie plecenie, wianki i bukiety. U mnie wersja okolicznościowa.






Balbinę już pokazywałam, moja ogrodowa podopieczna, razem z Ptysiem w dalszym ciągu marzą o stałej opiece i przytulisku, nie są domowymi kotami ale nauczone są, że człowiek (czyli ja) karmi je. więc się nigdzie nie oddalają , czekają pod drzwiami aż się otworzą i dostaną miskę ciepłego mleka lub jedzonko. W domu już mam dwa piecuchy więc ich zabrać nie mogę, jak byście wiedziały że mogą się gdzieś zadomowić dajcie znać.