czwartek, 10 listopada 2011

Zaproszenie do cukierni

Witajcie, chciałam Was dzisiaj zaprosić do fajnego miejsca w Warszawie. Moja koleżanka otworzyła przy ulicy Żelaznej 83/85 cukiernię. Cukiernia nosi nazwę IWORYA i jest kolejnym dzieckiem mojej Iwony.



Mało że pieką pyszne ciasta, to można tam też kupić domowy makaron robiony przez mamę Iwony i pieczony przez nich chleb w wielu odsłonach. Tort bezowy rozpływa się w ustach a makowiec ma tyle bakalii i orzechów jak mało gdzie. Przy okazji będzie też chwalipięctwo. Mam bowiem mały udział w dekorowaniu cukierni, stoją tam bowiem moje chusteczniki, zrobiony przeze mnie stół i skrzynki, oraz dekoracje z lusterek








Jak też napisałam wcześniej to jest mój mały wkład w to przedsięwzięcie, natomiast warto jest to miejsce odwiedzić bowiem całą resztę, aranżację i wykonanie Iwona zrobiła samodzielnie. Włożyła w to multum pracy, osobistego czaru, pomysłowości i uzdolnień.

Zwróćcie uwagę na oprawę tego dużego lustra, jest ona zrobiona z masy wygładzeniowej do ścian, podobnie jak te zielone płomienie Gai.

Na targu staroci kupiła różne ramki i pomalowała je na jednolity kremowy kolor, oprawiła nimi ilustacje naszych otwockich   drewnianych Świdermajerów. Niestety nie zrobiłam zdjęć z bliska bo tego dnia już mój kręgosłup ograniczył moje ruchy, ale jest to też pretekst dla wszystkich chętnych do odwiedzenia tego wyczarowanego prze moją koleżankę miejsca. 
Zapraszam do obejrzenia pozostałych zdjęć, i do osobistych spotkań z Iwoną. Często można ją tu zastać jak w kąciku pracuje. Miła sympatyczna chętna do rozmowy.











Muszę kończyć bo zaraz stracę czucie w nogach, ale i tak jest już dużo lepiej. Dziękuję Wam kochane za te słowa wsparcia pod poprzednim wpisem, Pozdrawiam i do miłego.

21 komentarzy:

  1. Uf, zamarłam z zachwytu!!! nie dość, że miejsce jak z bajki, w moich "klimatach", z "duszą", to jeszcze te słodkości..... nie nadążam łykać śliny;))
    Twoje cudeńka zauroczyły mnie, ten stolik, lusterka tak piękne, że tylko się w nich przeglądać!
    Chapeau Bas moja droga!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miejsce rzeczywiście piękne!Moja babcia mieszkała w tym bloku-na dole był sklep hydrauliczny,to chyba po nim jest ta cukiernia?A urządzone jest w domowych klimatach więc na pewno przyciągnie wielu chętnych.Stół i lusterka są śliczne.AnnamariA

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehhhh... i to się nazywa "żegnaj dieta" :(( Nie sposób przejść obok tej cukierni i nie wpaść do środka!! Piękne miejsce stworzyła Twoja koleżanka! Ciepłe, przytulne i stylowe. Gratuluję!!
    ps: Mamonciu, cieszę się że podniosłaś się z podłogi choć na chwilę :) Zdrowiej szybciutko!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne miejsce -szkoda że mieszkam tak daleko.A ten tort z różami wspaniały, cudo. Zazdroszczę Wam tych smakołyków. Gratuluje pięknego wystroju.Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. Nooooooooooo, nareszcie się pochwaliłaś , rzeczywiście fajne miejsce i super wyszły stoliki,
    szkoda że to tak daleko....
    Ale jak już się wyprostujesz,
    ja się trochę czasowo wyluzuję
    to zabierzemy Manię i pojedziemy na wycieczkę.
    A teraz trzymaj pion i się nie dawaj,
    przecież my są "nylonki" nie do zdarcia ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo piękne klimatyczne miejsce a stolik prześliczny gustowny i z klasą. Ogólnie na szóstkę!!
    Szybkiego powrotu do zdrówka życzę i dużo sił psychicznych, bo dzieła czekają.

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne miejsce o świetnym klimacie stworzyła Twoja znajoma, Twój wkład też mi się podoba! eh... uwielbiam takie wnętrza, a jeszcze w połączeniu z pysznościami - raj na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne wypieki! I zazdroszczę okrutnie, że pomagałaś czynnie w wystroju. Ach... śliczna cukiernia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne miejsce. A te słodkości... aż mi ślinka cieknie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu obiecuję ,gdy bedę w okolicy zajrzę,bo miejsce cudne i takie domowe.O ślinotoku na widok produktów nie wspomnę.Dużo zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj !
    Urokliwe miejsce i pyszniutkie słodkości :)))
    Dziękuję za przyłączenie się do mojej zabawy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepysznie i klimatycznie :) i jakie ładne ozdoby :)))
    Nie da się przejść obojętnie, gdy z okien kusza takie cudowności....
    Pozdrawiam cieplutko :*
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. O ja Cię nie mogę.Mówiłaś mi o TEJ cukierni, oraz o tym Swoim udziale w jej wystroju ale na ten widok zapowietrzyłam się z zachwytu:)))
    Co tu się rozpisywać, skoro wszystko takie przepiękne.Bardzo mi się podobają te Twoje lusterka.
    Pozostaje koniecznie odwiedzić TO miejsce:)))))
    Cieszy mnie że pomału zbierasz w garść Swój kręgosłup.Nie pozwól mu żeby Tobą rządził:)
    Serdeczności przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie, wyjątkowo piękne i pełne dobrego klimatu miejsce, przechodziłam tamtędy, ale tylko przez okienko podziwiałam, bo było zamknięte, ale widok z ulicy kusi ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko jak tam jest pięknie!!!
    Dlaczego ja mieszkam na drugim końcu Polski:(!!!
    Dziękuję Ci serdecznie za każdą Twoją wirtualną kawkę u nas, bardzo to doceniam:)
    ściskam i zazdroszczę tak fajnego miejsca a przede wszystkim twórczej Koleżanki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne klimatyczne miejsce, zajrzę tam z pewnością :)
    pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamon jesteś wspaniala! Z ogrmną przyjemnością zaglądam na Twoj blog , chociaż nie zawsze mogę zostawić komentarz /problemy z internetem/. Cukiernia przesłodka /sic!/ , bardzo klimatyczna . Gdy "zjadę na dłużej do W-wy , pewnie tam wpadnę ...
    Zdrówka życzę , Basia-Bajka

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo inspirujące miejsce, które na odległość pachnie chlebem, piernikami szarlotką i kawą...Twoja koleżanka musi być niesamowitą , przeciekawą osobą:-) Od razu widać co Jej w duszy gra...Pięknie wykonany szyld jest zapowiedzią do tego co jest w środku i żadna z zaciekawionych osób, która tam wejdzie, nie rozczaruje się. Zawsze brakowało mi w moim mieście takiego klimatycznego miejsca na spotkania, na ploty, na delektowanie się czymś pysznym w taki pochmurny dzień jak dzsiejszy...
    Pozdrawiam Ciebie i Iwonę:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że do stolicy mam tak daleko, bo chętnie wpadłabym tam na ciacho ;}
    Wystrój niesamowity, uwielbiam takie klimaty.
    A dla właścicielki cukierni, przesyłam życzenia Powodzenia!
    Pozdrawiam cieplutko =}
    Asiek

    OdpowiedzUsuń
  20. Cukiernio-kawiarnia robi wrażenie niesamowite.Wystrój jest przepiękny, ciasta w lodówce prezentują się wyśmienicie. Panie z personelu miłe i sympatyczne.Do takich miejsc warto wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniałe miejsce, szkoda, że aż tyle kilometrów ode mnie :(

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.