środa, 30 listopada 2011

Dzisiaj ospale

Brak światła i jego nadmiar, co za ironia. W takie dni jak dzisiejszy, drzemie we mnie leń. Paskudny łazi za mną krok w krok i do czego się zabiorę już jest przy mnie, siada obok i odwraca uwagę od wszystkiego czym chce się zająć. Szepcze do ucha, "wcale nie musisz tego robić" albo "przecież świat się nie zawali jak zrobisz to później" albo "może najpierw wypij kawę". A jak już wypiję drugą kawę to do mnie mówi "e to nie kawa, może czekoladkę na poprawę humoru" zjedzona czekoladka tylko wpędza mnie w poczucie winy zamiast poprawić nastrój i wcale nie pałam w związku z tym potrzebą zrobienia czegokolwiek. Aaa zapomniałam, książka to na pewno przyjdzie mi z ochotą. Nie przyszło, więc piszę ten post traktując go jak terapię. W nocy nie mogłam spać bo księżyc świecił i było za widno, zasłoniłam okno a i tak czułam jego światło. więc mantykowałam do 3 nad ranem. O 6:15 budzi mnie z reguły radio, dzisiaj mnie nie obudziło, mąż też nie. Na szczęście nie musiałam wstać, nie miałam potrzeby. To będzie długi bezproduktywny dzień....


Wczoraj zrobiłam jedną bombkę, dzisiaj nie zrobię żadnej, może to dobrze , lepiej niż zrobić coś głupiego.
Dzięki  Wam za obecność i przepraszam za te smuty



.

15 komentarzy:

  1. Oj tam, przypuszczam że każdy ma swojego lenia :) Ja mam napewno, szczególnie odczuwam jego obecność w takie szare i pochmurne dni.
    A bombeczka bardzo ładnie Ci wyszła :)
    Moc uścisków :*

    OdpowiedzUsuń
  2. z jednej strony miło mi było przeczytać że nie tylko ja leniuchuje ale mnie też przytłacza taka nuda...
    cudna bombeczka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu pogoń gamonia:)A bombka jest cudna!!!Taka retro!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza:))Trochę Ci zazdroszczę.Chwilowo nie mam czasu się błogo polenić.Ale nadrobię to kiedyś......Dawniej mówiłam, że gdy będę na emeryturze.Co teraz powiedzieć?????
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem trzeba i leniowi dać się trochę porządzić ;) A bombeczki są piękne, klimatyczne, oryginalne... podoba mi się niesamowicie ich klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, jakie śliczności, te Twoje bombeczki- uwielbiam taki styl!

    Za "smuty" nie przepraszaj, każda z nas ma czasem taki nijaki dzień ;} ale niekiedy opowiedzenie o tym może przynieść ulgę...

    Pozdrawiam cieplutko =}
    Asiek

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałam dodać, że fotki i ujęcia bombek- super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale po co wpędzać się w poczucie winy.?
    Nie lepiej cieszyć się możliwością lenistwa?
    Spójrz na koty - te stworzenia wiedzą, co w życiu jest dobre.:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Amayą to dobrze, że możesz sobie pozwolić na poleniuchowanie. Powiem więcej potrzebujemy lenistwa żeby właściwie funkcjonować oczywiście bez przesady. Bombki są śliczne a te dzieciaki niezawodne, więc tylko się cieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne bombki :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny w moich blogowych progach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znakomita jest ta bombeczka i pięknie pocieniowana. To jest motyw z serwetki, czy papieru?
    Tak stan, jak opisujesz często niestety miewam. Coś chcę zrobic, ale za nic nie mogę się wziąśc. Jak już przychodzi pora rozsądnej godziny na sen, zazwyczaj ok 23-ciej, to tyleż mi się pomysłów pojawia, że zarywam noc do 2-giej i znowu rano jest ten sam problem - chyba wpadłam w błędne koło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znakomita jest ta bombeczka i pięknie pocieniowana. To jest motyw z serwetki, czy papieru?
    Tak stan, jak opisujesz często niestety miewam. Coś chcę zrobic, ale za nic nie mogę się wziąśc. Jak już przychodzi pora rozsądnej godziny na sen, zazwyczaj ok 23-ciej, to tyleż mi się pomysłów pojawia, że zarywam noc do 2-giej i znowu rano jest ten sam problem - chyba wpadłam w błędne koło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje prace są prześliczne. Jestem zachwycona tą bombeczką. Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.