piątek, 28 października 2011

Tata

Widziałam dzisiaj tatę, jak przemykał w szarej mgle,  jeszcze przy świetle księżyca, milczał, zwykle mało mówił, wyciągnął do mnie rękę i zabrał mnie na spacer, choć za życia rzadko to robił. Poszliśmy do lasu na grzyby, pamiętam, że zawsze się denerwował kiedy wyrywałam grzyba razem z grzybnią, kazał mi wykręcać pieńki a grzybnie przysypywać. Dzisiaj już pamiętałam o tym, nie musiał mi niczego przypominać. Z koszykiem pełnym grzybów i pachnącego bagna (roślina o silnej woni stosowana niegdyś jako środek przeciw molom) wsiedliśmy na stary, terkoczący motor i jechaliśmy po lesie uchylając się przed nisko opuszczonymi gałęziami. Czułam zapach wilgotnych liści i mchu. Jesienna mgła ustępowała, a wrzosowe łąki wypełniały się słońcem. Tata zatrzymał motor, uśmiechnął się wiedział że kocham wrzosy. Urwałam kilka gałązek, zawsze zrywając kwiaty miałam poczucie, że pozbawiam je życia, że naglę rozsypią mi się w rękach za karę. Z norki wybiegła jaszczurka chcąc skorzystać z resztek promieni słonecznych, wzdrygnęłam się, ...obejrzałam  ale zamiast motoru i taty stał uschnięty konar obciętego drzewa... Tato gdzie jesteś?...

Tata zmarł w październiku 1992 roku

14 komentarzy:

  1. Nie wiem, co napisać. Piękny sen......

    OdpowiedzUsuń
  2. Żal,żal....
    Wspaniały sen:(...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem śnią nam się rzeczy i osoby - i nie wiemy jak to zinterpretować - może po prostu cieszyć się, że Tato Cię odwiedził - najpiękniej jak umiał...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sen rodzący łzy... przypomniał mi mamę, choć właściwie nie zdążyłam jej poznać... chciała bym móc tak śnić :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Kap, kap leca lzy... Dlaczego zycie jest takie okrutne?

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest piękny post. Nie będę pisała dlaczego - albo to czujemy, albo nie. Pozdrawiam i ściskam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudno jest jakkolwiek komentować tak wzruszające słowa.Zwłaszcza mnie:((((Chyba zawsze marzyłam o takich snach.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za wasze komentarze, choć sama bym miała problem żeby taki wpis skomentować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie opisałaś sen, aż sama poczułam zapach lasu...
    A za tatą warto zmówić jakąś modlitwę, bo może tego właśnie teraz potrzebuje.
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny sen....może właśnie teraz Cię potrzebuje...
    Mnie śnią się czasem moi zmarli dziadkowie. Podobnie jak Ty ze swoim Tatą ja byłam z nimi bardzo emocjonalnie związana. Może powinniśmy się za nich więcej modlić....

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie napisany post...
    I dziękuję...wiesz za co.

    OdpowiedzUsuń
  12. wzruszyłam się ..mój tato zyje , ale ja myślę coraz częściej jak to będzie bez niego..bo on był i jest zawsze przy mnie...

    PS Dziekuje za odwiedziny, wkrótce dalszy ciag wycieczki po Kownie i wiecej szczegółów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Duszko posyłam Ci moc ciepłych myśli. Tato dla mnie to też KTOŚ zupełnie wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.