sobota, 1 października 2011

Jesiennie

Jestem tak upojona jesienią w tym roku, że nawet nie mam specjalnie ochoty na robótki, staram się wykorzystać ostatnie tak ciepłe dni i jak najwięcej czasu spędzać w ogrodzie. Poddając się klimatowi zrobiłam butelkę, którą pewnie  napełnię grillowym napitkiem. Muszę się przyznać, że nie jestem miłośniczką biesiad przy grillu, ale pogoda jest taka cudowna,że nawet ja dałam się nań namówić.
Pewnie jedno zdjęcie by wystarczyło, ale miałam taką przyjemność w  fotografowaniu, wybaczcie więc mi moją próżność.


A tu nos wścibskiego lokatora, zaciekawiony kociak przyszedł popatrzyć co też ta kobieta wyprawia...



A tak korzystając z okazji nie przygarnął by ktoś takiego uroczego kocurka, to młody kotek który szuka domu, albo chociaż schronienia na zimę. W tej chwili go dokarmiam ale mamy już dwa koty i nie może u nas zostać na stałe.
Aż trudno uwierzyć że to już październik

 Dziękuje za odwiedziny i wpisy pod poprzednim postem, idę szykować jedzonko na grilla. Do miłego

9 komentarzy:

  1. Fajniusia butla. Kotek słodki,ale nie przygarnę, bo :
    1. Nie mam warunków na kota
    2. Za daleko
    3. Jestem z tych, co preferują psy, jak już miałby być jakiś zwierzaczek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamonku jakoś przeoczyłam kilka wpisów ,a tu cudeńka.Szyciowe pudełeczko-super!,zawieszka dla przedszkolaka-miodzi,no ale buteleczka-tylko pozazdrościc talentu!O kicie popytam.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Butelka jak marzenie. Cudna po prostu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Butelka śliczna.Ale dalej najładniejsza jest ta, która stoi u mnie na honorowym miejscu prowokując niektórych do zazdrości:)))) Koteczek jest przesłodki.Ale mam te same problemy o których piszesz.
    Pozdrawiam serdecznie szykując się na jutrzejszy kiermasz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Butelka śliczna i ślicznie wykończona a jesień w tym roku mnie też przyprawia o zawrót głowy, bo bardzo lubię taką właśnie. Kocurek śliczny, ale też mam pod blokiem przybłędę a mój go przegonił z domu i sie o niego martwię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Butelka super a co do kota ... mamy kilka, nie swoich tylko cudzych ale przyłażą do nas codziennie bo ich karmimy:)
    Mam nadzieję, że grill się udał?:)
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  7. Joasiu wiem, że każdy urząd miasta lub gminy ma fundusz przeznaczony na zwierzęta powypadkowe lub inne tego typu historie i powinien obejmować też sterylizację i wszystko oczywiście zależy od urzędników w danej miejscowości jakie mają do tego tematu podejście. Może warto spróbować u Was.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczna buteleczka, nie dziwię się, że miałaś przyjemność w fotografowaniu bo praca wyszła Ci niesamowita.
    A pelargonie przed domem bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rewelacyjne buteleczki,właśnie chcę się nauczyć takie robić:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.