niedziela, 28 sierpnia 2011

Nic nowego

Nic nowego nie zrobiłam, ale jak zlewałam domową cytrynówkę to przypomniałam sobie o butelkach, które niegdyś poczyniłam na tego rodzaju trunki i pomyślałam , że je zaprezentuję. Przy okazji chciałam podziękować za przemiłe komentarze pod poprzednim postem, naprawdę dodają skrzydeł. Mam nadzieję że jeszcze tydzień, dwa i wyjdę na prostą. Będę mogła znowu coś tworzyć, cieszyć się tym i z wami dzielić, bardzo mi tego brakuje. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.


Przepraszam za jakość zdjęć ale na lepsze nie mam czasu

13 komentarzy:

  1. Butelczyny śliczne :)

    Co do pomysłu na torcik z pieluszek, to niestety nie jest mój :( więc śmiało rób swój i pokaż koniecznie. Na All...są dużo ładniejsze od mojego, to może tam też coś podpatrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamonku-zero problemów życzę,a butelki piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. salveta s vratima se jako lijepo uklopila na bocu a ova druga s čipkom je prelijepa:)))...
    pusa:))...
    M

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie u Ciebie kochana i butelki i szkatułka i len biżuteryjny. Piękne pomysły i wykonanie.
    Moc serdeczności Ci posyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne obie.Ale ta z tym kociakiem mnie zauroczyła.Tyle że moja (stworzona przez Ciebie)i tak najpiękniejsza:))))
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne meble robisz a butelka z koroneczką prześliczna. Nic dodać nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Kochana za namiary na hafty, na pewno skorzystam!!!!
    A butelki piękne!
    Pozdrowienia serdeczne ślę,

    OdpowiedzUsuń
  8. Butelki piękne, zwłaszcza ta druga przypadła mi do serca ;}
    A pudełko idealne na pamiątki abo inne skarby.
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej co do TUSAL, to jest to zabawa dla wyszywających krzyżykami i nie tylko :) SAL to zabawy, gdzie kilka osób u siebie w domu robi to samo...czyli np. wyszywa ten sam wzorek :)
    TUSAL czyli totalnie bezużyteczny SAL polega na zbieraniu do słoiczków ścinek i pozostałości niteczek używanych do wyszywania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne. Kiedyś też próbowałam ozdobić butelkę, jednak wyszło jak wyszło- bez primera:/
    zdecydowanie wolę filc

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne butelki - jesteś mistrzynią decoupagu :) Dziękuję za odwiedziny, komentarz i liczę że w końcu dane nam będzie się spotkać (choć nie udało się na dniu naszej Gminy...). Pozdrawiam słonecznie w ostatni wakacyjny dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.