niedziela, 28 sierpnia 2011

Nic nowego

Nic nowego nie zrobiłam, ale jak zlewałam domową cytrynówkę to przypomniałam sobie o butelkach, które niegdyś poczyniłam na tego rodzaju trunki i pomyślałam , że je zaprezentuję. Przy okazji chciałam podziękować za przemiłe komentarze pod poprzednim postem, naprawdę dodają skrzydeł. Mam nadzieję że jeszcze tydzień, dwa i wyjdę na prostą. Będę mogła znowu coś tworzyć, cieszyć się tym i z wami dzielić, bardzo mi tego brakuje. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.


Przepraszam za jakość zdjęć ale na lepsze nie mam czasu

czwartek, 25 sierpnia 2011

Pudełko dla Alicji

Och jakie mam zaległości jak patrzę na wasze blogi tyle w nich pięknych rzeczy , tyle wspaniałych zdjęć, i tyle mądrych słów. Nie wszędzie udaje mi się zajrzeć, ale jestem z wami mimo że nie pozostawiam komentarza.
Tym czasem pozdrawiam wszystkich odwiedzających serdecznie.
Jedyna rzecz jaką mi się udało zrobić przez ten tydzień to poniżej zamieszczone pudełko.Jak je skończyłam to skojarzenie jakie mi przyszło do głowy to że dziewczynka uwieczniona na obrazku jest Alicją z Krainy Czarów. Dla tego w tytule jest pudełko dla Alicji.


 

piątek, 19 sierpnia 2011

Akcja-" przepis na szarlotkę"

Właśnie odwiedziłam blog Ściborówki, w ostatnim poście opisuje swoje wspomnienia z dzieciństwa a między nimi o rytuale pieczenia szarlotki na każdą niedzielę, myślę że to zwyczaj wielu domów, zwłaszcza w tej części lata. W komentarzach, Agnieszka zaproponowała żeby Danusia podała przepis dla porównania z tym, który sama wykorzystuje, a ja myślę że fajnie by było żebyśmy zrobiły taką akcję, "szarlotka z mojego domu"
Myślę że tak samo nazywające się ciasto ma wiele smaków, domowych klimatów i wspomnień.

Jeżeli spodoba wam się ten pomysł, to wrzućcie na swojego bloga w przyszłym tygodniu, taki domowy przepis na szarlotkę, tym samym będziemy mogły w jakiś sposób u siebie zagościć.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Praga i druga strona księżyca

Praga ma różne oblicza , w poprzednim poście pokazałam  to co mnie urzekło,   ale czuła bym się nie w porządku gdybym nie pokazała miejsc, wobec których też nie pozostałam obojętna i które w jakiś sposób pozostaną w mojej pamięci i będą mi się kojarzyły z tym miastem. Niestety wiele miejsc , które odwiedziłam było niedostępnych dla obiektywu, więc zostało mi fotografowanie witryn.








Dla wszystkich mających chęć powędrować po Pradze dłużej, zapraszam do galerii zdjęć

https://picasaweb.google.com/kowaljana/Praga?authuser=0&feat=directlink

Pozdrawiam serdecznie dziękując za odwiedziny i komentarze.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Po wakacjach

Długie to te moje wakacje nie były, ale za to bardzo intensywne. Znajomi i rodzina od dawna zachwycała się urokiem Pragi Czeskiej więc postanowiłam owe mity sprawdzić osobiście. Wypad na pięć dni absolutnie wystarczy, ale nie jest to wyprawa dla leniwych, bogactwo miejsc do obejrzenia jest ogromne, Praga uwodzi swoją różnorodnością, mnóstwem, starych nie zniszczonych wojenną pożogą ulic, kamienic, mostów. Do Pragi jechaliśmy  Polskim Busem to naprawdę trafny wybór, komfortowo i niedrogo, z dwutygodniowym wyprzedzeniem rezerwowaliśmy bilety. Wyjazd z Warszawy, płaciliśmy niecałe 100 zł w jedną stronę. Na miejscu zatrzymaliśmy się w hotelu BRNO to opcja dla niezbyt wymagających gości, budynek z lat 70 ale czysto, nocleg ze śniadaniem za 54 euro za 4doby, w dodatku pod nosem wejście do metra. Korzystaliśmy ze strony booking.com Parę zdjęć na zachętę, więcej może w następnym poście.

 Praga przypomina Wiedeń, Czesi bardzo się postarali i duży wkład pracy i pieniędzy włożyli w odnowienie kamienic, ogromna przestrzeń starego miasta jaką przyszło nam przemierzyć, zaskakiwała nas malowniczością.


 Spacer przy zachodzie słońca widok na zamek
 Widok na Stare Miasto od strony Hradczan

 Muzeum Franza Kafki

 Odnoga Wełtawy, wciskająca się między praskie kamienice
Pozdrawiam wszystkich powakacyjne.