czwartek, 21 lipca 2011

Nocne rozmowy

Pewnie jest coś ze mną nie tak bo ze sobą gadam, z reguły czynię to w nocy kiedy wszyscy w koło śpią. Ja wędruję sobie po waszych blogach, pławię się w tym co piszecie, tworzycie i dyskutuję.To, że rozmawiam sama ze sobą coraz częściej niestety zdarza mi się w dzień. Ostatnio zostałam przyłapana przez sąsiada na pogaduchach (sąsiad stateczny pan w wieku emerytalnym wykładowca filozofii z różnymi dziwnymi przemyśleniami) spytał uprzejmie czy mogę powtórzyć bo nie dosłyszał, odparłam z zażenowaniem że ja tylko tak do siebie mówiłam, widząc moje zakłopotanie i rumieńce na twarzy ( bo przedmiot moich rozważań był z pewnością nie do dzielenia się z kimkolwiek)w uroczy sposób wybrnął z sytuacji w dodatku łechcąc moje ego,"no to rozmawia pani z inteligentnym człowiekiem". No cóż, to on wykazał się inteligencją i kulturą, za co mu jestem wdzięczna.
A tak w ogóle w sprawie mojego nietypowego sąsiada, to nie znam drugiego tak spokojnego i zrównoważonego człowieka, dzieci lgną do niego z całej ulicy, a ów pan spaceruje z nimi po ogródku opowiadając o zawiłościach przyrody, zbiera z nimi  ślimaki i wynosi do lasu, sadzi rośliny, siedzi w piaskownicy i lepi babki z piasku, po czym otrzepuje piach zmienia buty, idzie na przystanek podpierając się z lekka swoją laską i jedzie na wykłady. Nie potrafię oddać klimatu, jaki towarzyszy rozmowie z tym człowiekiem. Nie ważne kim jest rozmówca... na pewno kimś ważnym skoro z takim zainteresowaniem go słucha.

5 komentarzy:

  1. Spokojnie to normalne - ja też z sobą rozmawiam:) i pan miał rację nie ma to jak porozmawiać z inteligentną osobą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ze tak daleko mieszkasz. Pogadałybyśmy sobie że hej. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Joasiu, jak mam coś do przemyślenia to też ze sobą rozmawiam. A poza tym często, żeby o czymś nie zapomnieć powtarzam sobie na głos co mam zrobić. Jak o czymś zapomnę, pytam siebie na głos i odpowiadam sobie, analizując moje działanie. Rozmowy z samym sobą są więc baraaadzo pożyteczne. Pozdrawiam Cię cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana a TY myślałaś że jesteś w tych pogadankach z sobą ewenementem? Ależ nic z tych rzeczy.Również jestem w tym klubie:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hi, hi! Ile tu gadających do siebie :-)
    Ten chustecznik - bardzo ładna rzecz , a ten pan - obymśmy takich jak najwięcej spotykały.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.