środa, 22 czerwca 2011

Ta dam.....

Przełamałam swoją niechęć do szycia, bardzo się cieszę, że mi się udało zrealizować mój pomysł. Z igłą co prawda byłam za pan brat, ale z maszyną do szycia już niekoniecznie.W dodatku już mam kolejne pomysły (znacie to pewnie z autopsji, głowa szaleje że się coś udało zrobić) ale spokojnie, nabywanie nowych umiejętności jest takie ekscytujące. Może wam się wydawać że to takie trywialne, uszyć poduszkę, ale uwierzcie, dla mnie to było nie lada wyzwanie. Moje wcześniejsze doświadczenia z maszyną kończyły się na spazmach i wykrzykiwaniu " jak tą maszynę wyrzucę zaraz przez okno!!!!!!!!" Minęły lata i ja i moja maszyna złagodniałyśmy (wiek robi swoje), okazało się że nasze relacje się poprawiły i oto powstała moja pierwsza samodzielnie od początku do końca zrobiona podusia. Zdjęcia robiłam natychmiast po uszyciu nawet haftek nie zdążyłam przyszyć i z tyłu jest pospinana szpilkami, ale obiecuję jak tylko mi otworzą sklep zaraz popędzę i nadrobię zaległości.
A teraz cieszcie się razem ze mną z moich pierwszych szyciowych wytworów.





13 komentarzy:

  1. Witam Ciebie Joanno, masz bardzo ciekawe prace.. mebelki i motyw na nich jest przepiękny, kolorki pastele, które uwielbiam, również ciekawy decupage na butelkach, pudełkach.. Twórz dalej bo warto bo masz talent i gust:) Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo... Świetnie poradziłaś sobie z maszyną i szyciem!! Bardzo gustowna poducha. Ja tez nie lubię szycia, więc podziwiam jeszcze pardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Asia, jestem z ciebie dumna :-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję pomysłu i wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna podusia i haft śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję dziewczyny za wsparcie i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana ma pełne prawo rozpierać Cię duma:))))Poducha udała Ci się cudownie.Wierz mi że baaardzo się razem z Tobą raduje.
    Gratuluje i Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. W tej podusi wszystko jest tak dopracowane, że możesz być z niej dumna. Urzekły mnie zapięcia z tyłu. Hafcik też śliczny i dlatego całość wygląda przepięknie. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję pięknej podusi. Ja maszynę wziełam w łapki pierwszy raz w zyciu kilkamiesiecy temu i nie mogę się oderwać :)
    Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  10. wyszła pięknie - to była świetna rada z umieszczeniem haftu na stonowanym materiale :) efekt - super :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.