niedziela, 26 czerwca 2011

Moje kanciaste serce

Kiedyś dzieci śpiewały piosenkę: "kółko graniaste, czworo kanciaste", podobnie jest z moim sercem, już nawet nie liczyłam ile ma rogów, miało być śliczne, eteryczne i mało kolorowe, w zasadzie nie mam zastrzeżeń do ostatniej pozycji. W dodatku nie wiem czym Wy je wypełniacie, więc po babsku wypełniłam je tym czym miałam czyli watą. Porobiły się kanty, brzuszki i nie wiem co jeszcze.
Trudno, przyjmę krytykę i dobre rady. :))))) te ostatnie wskazane.




8 komentarzy:

  1. Może i kanciaste, za to bardzo urokliwe.
    Watą może być, ale pranie wykluczone.
    Warto uzbierać ziółek i ususzyć do wypełnienia(np. lawenda,rumianek)lub pójść na łatwiznę i kupić - lawenda dostępna na Allegro. Warto takie wonne coś w szafie trzymać, bo i zapachem owieje i ewentualnym molom nie da szans.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieważne kanciki.Ja czuje jaka energia od niego bije:)))).I to najważniejsze.Krytyk nie mam .Spróbuje poradzić.Jeżeli Chcesz mieć "równe" wypełnienie użyj ociepliny (takiej jak używa się do kurtek zimowych).Można kupić na metry w sklepach z materiałami lub w Centrum włókienniczym.Jest to tanie a bardzo wydajne.Tylko też trzeba wyciąć wypełniany kształt i dopiero stosować.Taka ocieplina jest również w poduszkach.Kiedyś jak mi zabrakło kupowałam najtańsze poduszki w IKEi i wykorzystywałam to wypełnienie.Nie wiem czy te rady Ci się przydadzą ale tym co wiedziałam się podzieliłam.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne serce.
    Przychylam się do wonnych ziółek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tam, oj tam kto by patrzył na kanciaste brzegi, kiedy środeczek serduszka jest taki uroczy. Hafcik piękny, wytworny i serducho całe przez to urokliwe. A ja wypełniam tak jak Juta wypełniaczem z poduszek, ale ziółkami też czasami, zwłaszcza do szafy. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Olá !!!Que lindos trabalhos!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Serce kanciaste ale Twoje własne - to jest właśnie urok, piękno naszej twórczości.
    Też wypełniam otuliną - ja ją skubię i równiutko upycham po kątach, czasem do środeczka otuliny w moich serduszkach jeszcze lawendę albo goździki wpychałam.
    Miłego dnia całego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze koty za płoty - kanciaste ale urocze - następne będą coraz lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny dzięki piękne, lecę po ocieplinę, rozpruje je i spróbuję wypełnić ociepliną efekt oczywiście przedstawię

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.