niedziela, 15 maja 2011

Wiosenne przesilenie

Chyba dopadło mnie wiosenne przesilenie, trudno zebrać się do pracy a jak się już zbiorę to efekty są mierne, co bym nie zrobiła to mam poczucie, że nie spełnia moich oczekiwań, że gdzieś utknęłam w miejscu i czas coś zmienić tylko co? Może to czas kiedy trzeba przerwać, zdystansować się do tego co się do tej pory robiło, a może czas żeby w ogóle przestać coś robić, albo zaszyć się w ogrodzie i przeczekać do jesieni, a teraz cieszyć się przyrodą, ciepłem i upajać się zapachem bzów.

 To ostatnie wypociny:








4 komentarze:

  1. Ładne prace, ładne zdjęcia więc nie bardzo rozumie czym się przejmować.A że Chciałabyś więcej i lepiej to normalne.
    Pozdrawiam baaaaardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Asia przypomnij sobie co pierwsze sprzedało się na kiermaszu....
    A stara prawda brzmi, że jak się tobie nie podoba
    to drugi się tym zachwyci:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pewna, ze zostawiałam komentarz.Powtórzę że jak to ma być przesilenie to ono bardzo ładne.Zarówno prace jak i zdjęcia śliczne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny chustecznik :) a zawieszka wprost rewelacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że chcecie pozostawić ślad swoich odwiedzin w postaci komentarza, każdy z nich traktuję jak wyróżnienie bo zechcieliście poświęcić swój czas i energię by go napisać.