poniedziałek, 5 września 2016

Balbisia

Gałgankowa Balbisia , a może Balbinka doczekała się wykończenia, golutka siedziała długo aż znajdę chwilkę żeby ją ubrać. Własnie nadeszła ta chwilka,  dziewczynka dostała sukienkę sweterek bo przecież jesień nadchodzi i buciki sznurowane. Może niebawem wyruszy w swoją podróż do nowego domu....



Do miłego:)

czwartek, 25 sierpnia 2016

Zestaw mebli do pokoiku dzięcięcego

Dużo by można pisać o tym projekcie, ale chyba nie ma sensu. Doświadczenia się zbiera, wyciąga wnioski na zaś i zapomina o tym co złe, żeby nas to złe nie zeżarło.
W każdym bądź razie były meble, stare, z różnych okresów, w różnym stanie i chodziło o zespolenie ich w jedną całość. Mam wrażenie ze wyszły całkiem nieźle.
Łóżeczka (szt 2) i komódkę dekorowałam ręcznie, motywy malowałam farbami akrylowymi. Meble malowane farbami kredowymi, krzesełka tapicerowałam grubszą bawełną. W sumie jestem z efektu zadowolona.















Niestet nie będzie zdjęć z pokoju w którym meble staną, trudno w całości  będą się prezentowały jeszcze lepiej, ale tego mogę się jedynie domyślać.
Pozdrawiam całą blogową brać i do miłego.

piątek, 29 lipca 2016

Niby wakacje :)

        Wakacje nie zawsze oznaczają labę:)) No cóż życzę tym co mogą odpocząć wszystkiego co najlepsze. Niestety ja nie mogę liczyć na odpoczynek a w krótkich chwilach wolnego czasu usiłuję co nieco czynić z mniejszym bądź większym skutkiem (często mniejszym niż większym). Przykro mi że nie zaglądam do Was moje dobre dusze ale nic wokół nas nie jest takie jakbyśmy sobie życzyli a i życie to nie koncert życzeń. Tak więc beż zbędnego rozpisywania wrzucę zdjęcia tego co ostatnio popełniłam i liczę na wyrozumiałość z Waszej strony, do miłego.




Zdjęcia są kiepskiej jakości bo robione telefonem. Malowane na desce akrylami. Pozdrawiam....

wtorek, 28 czerwca 2016

Naszyjnik w letnim klimacie

Witam wszystkich którzy nadal pamiętają o moim istnieniu. :) Chacha, trochę czasu już minęło od ostatniego wpisu. Sama jestem zdumiona że przez rok tu nie zajrzałam. O przepraszam zajrzałam nie raz, tylko nic nie napisałam z braku czasu. Już nawet tłumaczyć się nie będę,( bądź uczynię to przy innej okazji ) ale nadeszły  wakacje i mam nadzieję je wykorzystać również na działania twórcze. Na początek letni zestaw biżuterii który popełniłam na powitanie lata.



To by było na tyle, zawsze powroty są trudne, pozdrawiam wszystkich serdecznie i mam nadzieję że do odczytania niebawem.

poniedziałek, 13 lipca 2015

Witam po przerwie

Okoliczności nie sprzyjają blogowaniu, nie będę się uskarżać  i opowiadać o tym co i dlaczego. Wydawało mi się, nie wiem czemu, że taki rok 2015 nie może być złym rokiem. Bardzo się myliłam.

Od miesiąca coś tam zaczęłam dłubać, na przekór wszystkiemu. Powstało kilka prac mniejszych i większych, które chciałabym Wam pokazać.

Po dwóch latach stół doczekał się renowacji
zakupiłam go w takim stanie
zamalowany czarną farbą, całą poprzednią zimę go czyściłam:)))




Stał sobie już wyczyszczony w garażu rok, aż M zirytowany prosił żebym go stamtąd zabrała. Cóz trzeba było coś z nim zrobić





Nie zmieniło to niestety sytuacji w garażu, bo nadal tam stoi tyko że odnowiony. Czeka na swojego nowego właściciela:))))

Kolejna praca to sporych rozmiarów skrzynka, którą kiedyś nabyłam drogą kupna na jakimś targu. Wreszcie doczekała się swojej metamorfozy i cieszy już oczy koleżanki. Wieko polakierowane na wysoki połysk dół pobejcowany i pomalowany matowym lakierem.



Uszyłam też kolejną lalkę, to tyle w ramach terapii:)))




Może tym razem uda mi się częściej zaglądać na łamy bloga. Cikawi mnie czy w dobie FB jeszcze ktoś pisze  posty? Do miłego .